Nora spojrzała na Vanessę z szyderczym uśmieszkiem. „Czy nie po to robiłaś całą tę szopkę?”
„Ja...” Twarz Vanessy instynktownie stężała. Przytuliła Kaelena mocniej, przyjmując wyraz ubolewania. „Noro, wiem, że mną gardzisz, ale wasz rozwód nie miał ze mną nic wspólnego.
To ty naciskałaś na odejście od Declana. A teraz jesteś tak pełna goryczy, że wyżywasz się na moim dziecku i pozwalasz, by twój s
















