Wzrok Nory padł na samochód, a ona lekko zmarszczyła brwi. Było w nim coś znajomego – im dłużej mu się przyglądała, tym większą zyskiwała pewność.
Conrad siedział na fotelu pasażera, energicznie machając w jej kierunku.
„Dzień dobry, pani Vance!”
Gdy tylko wypowiedział te słowa, tylna szyba płynnie opuściła się w dół, ukazując wysoką sylwetkę siedzącą w środku.
Gideon odwrócił głowę, a jego spojrz
















