Declan delikatnie uściskał Kaelena. „Jak mógłbym być na ciebie zły? Jesteś wspaniałym chłopcem”.
Trzymając Kaelena w objęciach, Declan myślami powrócił do przeszłości. Przypomniał sobie Leo, znacznie wtedy mniejszego, zawsze proszącego o przytulenie. W tamtych czasach Declan był wiecznie zapracowany. Mówił Norze, by zajęła się dzieckiem, i wybiegał z domu do pracy. Ledwie pamiętał wyraz twarzy Leo
















