Nora uśmiechnęła się i pochyliła nad małą dziewczynką. "Skarbie, jeśli podoba ci się to ciasto, mogę..." Zamarła w połowie zdania, a jej twarz pobladła.
Jej zmysły, zawsze wyostrzone, krzyczały o niebezpieczeństwie.
Prosto na nich pędziła ogromna ciężarówka.
Jedno spojrzenie wystarczyło, by stwierdzić, że coś jest bardzo nie tak. To była ruchliwa ulica handlowa, pełna ludzi. Żadna ciężarówka nie p
















