W luksusowej willi napięcie było tak gęste, a cisza tak głęboka, że niemal można było usłyszeć rytm oddechów.
Właśnie gdy Vanessa zaczynała wątpić w swoją ryzykowną grę, wargi Heleny wygięły się w uśmiechu.
– Skoro tak, udowodnij swoje możliwości. – Helena uniosła dłoń, a jej chłodne opuszki palców delikatnie założyły zbłąkany kosmyk włosów za ucho Vanessy. – Będę się temu przyglądać z zainteresow
















