Brwi Arielle zmarszczyły się w grymasie. "Co za bzdury teraz wygadujesz?"
Obok niej, Rayson również posłał Yvette ostre spojrzenie. Ostrzegł: "Proszę uważać na słowa, panno."
Rayson założył, że Yvette skuli się jak przestraszony gryzoń i przeprosi Arielle, ale tak się nie stało. Yvette uniosła zaczepnie brew, strofując go: "Panie Seet, czy pański szef wie o pańskich swawolnych wypadach? Sugeruję o
















