Creed
Usta Odessy były tak miękkie. Wszystko w niej było delikatne. Nie chciałem jej skrzywdzić, nie mojej Łani. Moja bestia nie mogłaby tego znieść. Powstrzymywałem dłonie przed zbyt mocnym uściskiem, ale jej ruchy, sposób, w jaki jej dłonie łaskotały moją szyję, wplatały się w moje włosy, sprawiały, że chciałem więcej. O wiele więcej.
Odessa ofiarowała mi ostateczny dar, całując mnie tak, jak ro
















