Odessa
Podjęłam decyzję, gdy skończył się drugi dzień. Byłam niesamowicie wściekła. Czy to było całkowicie dziecinne z mojej strony? Oczywiście, że tak, ale nie obchodziło mnie to. Przechodziłam przez etap „marudnej” nastolatki, którego nigdy nie miałam, i chciałam Creeda przy sobie.
Wszyscy byli na zewnątrz, polując na wampiry, wiedźmy i co tam jeszcze, podczas gdy kobiety siedziały w bibliotece,
















