Amora
Willa i Orion zaprowadzili mnie z powrotem do zamku, zostawiając mojego duchowego brata przy jaskini. Gorączkowo załamywałam ręce, więź próbowała ciągnąć mnie z powrotem do Adama. Nieczęsto opuszczałam plemię, a kiedy to robiłam, to tylko na krótkie chwile. Czułam się tam jak w domu, mimo że prawie wszystko w nim było sfabrykowane.
– Amora? – Willa chwyciła moją dłoń. Jej białe włosy lśniły
















