Odessa
Ciepła kołdra się przesunęła. Moje ciało było owinięte w kokon, który trzymał mnie szczelnie w całości. Jęcząc, próbowałam się wyswobodzić, tylko po to, by zobaczyć mojego partnera stojącego przy wielkich oknach na skraju naszego pokoju. Stał sztywno. Czułam, jak jego smok warczy, budzi się w nim. Jego szerokie ramiona były ściągnięte do tyłu, łuski falowały na jego rękach, by po chwili zos
















