Creed
Nozdrza Adama rozszerzyły się, żyły na jego szyi pulsowały przy każdym oddechu. Dwóch z jego wojowników flankowało go po bokach, każdy z wściekłym wyrazem twarzy. – Nie zameldowałeś się u mnie od trzech dni. Nie zmieniłeś nikogo na posterunkach moich wojowników. Dałem ci dwa dni na robienie tego, co chcesz po zabiciu tych mrocznych wróżek, a ty wciąż wystawiasz moją cierpliwość na próbę.
Woj
















