Odessa
– Słucham? – Odchyliłam się od niego, bliżej drzwi. Pełne uwielbienia spojrzenie Daine’a zmieniło się w psotne, gdy spojrzał na matkę.
– O to chodzi, prawda? Jest w nim zakochana, czyż nie? To oznacza ten różowy proszek?
Jego matka zacisnęła usta, kręcąc głową na natarczywość syna.
– Musisz wybaczyć mojemu synowi – Glinda zebrała spodki po herbacie, zanosząc je do zlewu. – Nie wie, kiedy po
















