Książę Mortus
*Trzy dni wcześniej.*
– Gdzie on jest? – Zastukałem czarnym paznokciem o krawędź mojego drewnianego krzesła. Obicie starło się niemal do drewna. Dwie służące wpatrywały się we mnie swoimi paciorkowatymi, czerwonymi oczami, ubrane w najbardziej wyzywające stroje pokojówek, jakie kiedykolwiek widziałem.
Zadarłem nos na ich widok, gdy klęczały przede mną w moim gabinecie. Książki były z
















