Odessa
Sen przychodził tej nocy krótkimi, rwanymi falami. Każda próba przewrócenia się na bok, by dać się objąć „na łyżeczkę”, kończyła się kolejną gorącą sesją miłosną. Nie żeby mi to przeszkadzało. Moja smoczyca, z w pełni przebudzonymi mocami, dawała mi zastrzyki energii. Miałam wrażenie, że mogłabym nie spać przez wiele dni, ale oczywiście po euforycznym uniesieniu nie mogłam powstrzymać uczuc
















