Creed
Odessa wyraźnie drżała. Chwyciłem ją, przyciągając do piersi, nie pozwalając jej patrzeć na krew wciąż płynącą z ciała Fluffy'ego. Moje własne serce bolało. Widząc zwierzę, które przez wiele lat było bardziej jak rodzina, leżące przede mną.
Mój smok nie dbał o sentymenty. Był wściekły. Warki wydobywały się z mojej piersi na myśl o wampirach, które ścigały moją partnerkę. Zbliżyły się. Mój um
















