Odessa
Moje nogi zacisnęły się mocno między szyją a barkami smoka, ramiona owinęłam wokół podstawy szyi, dopóki nie stanął na pełnej wysokości. Nigdy nie leciałam samolotem ani balonem, ale z pewnością nie może to być aż tak inne, prawda?
Myliłam się, i to bardzo.
Jego skórzaste skrzydła za moimi plecami poruszały się w górę i w dół z gracją, pchając powietrze między nim a ziemią. W ciągu kilku ma
















