Nicholas prowadził Creeda przez serię mrocznych korytarzy pałacu. Z każdym krokiem serce Nicholasa łomotało w piersi, gdy schodzili coraz głębiej w podziemia owianych złą sławą lochów Królestwa Światła. Znajdowało się tu kilka pięter z różnymi celami. Jedne przeznaczone dla lżejszych przewinień, takich jak drobne kradzieże; im niżej schodziłeś, tym gorsze były zbrodnie i surowsze kary, jakie otrzy
















