Odessa
Jakbym miała się zaraz potłuc, Książę z Bajki odłożył mnie z powrotem na puszyste łoże z futrzanych koców. Uczucie bycia zjedzoną dawno minęło, gdy tylko położył koc na moich nogach. Był stosunkowo delikatny jak na wielkiego faceta, pokrytego bliznami, tatuażami, ze spracowanymi dłońmi i mięsistymi mięśniami.
Jego przerośnięta tunika była cienka, a jednak wystarczająco gruba, bym czuła się
















