Odessa
Przylgnęłam do Amory, czując siostrzaną więź Creeda z nią, co było interesujące. Jego miłość do niej była bezwarunkowa, tak jak jej do niego. Gdy nasz uścisk się rozluźnił, uświadamiając sobie nadchodzącą bitwę, która miała się wydarzyć o wiele szybciej, niż bym chciała, usłyszałam aż nazbyt znajomy pisk jednego z moich najnowszych przyjaciół.
– O, moi bogowieee! To takie urocze! Smoki koch
















