Creed
– Kolacja zostanie przyniesiona na górę – powiedziała Lura, machając ręką w stronę krawędzi łąki. Oplecione pnączami drzewa, które misternie splatały się ze sobą, tworząc wielkie podstawy i jeszcze bardziej skomplikowane domostwa w górze, były bardziej imponujące, niż sobie wyobrażałem. Latałem nad tymi drzewami przez wiele lat, ale nigdy nie odważyłem się zbliżyć z obawy, że elfy zechcą wyw
















