Odessa
Muskularne ramię Creeda obejmowało mnie w talii, jego dłoń mocno spoczywała na moim boku, gdy szliśmy na arenę. Tłum ryczał z ekscytacji. Fae, wróżki i niektórzy z rodziny syren Willy mieli uczestniczyć w uroczystościach, jeśli można to tak nazwać.
Słońca były wysoko na niebie; orkowie posłusznie podążali za nami, kierując się do loży królewskiej. Ich wielkie ciała miały trudności z przejśc
















