Po umyciu i wytarciu twarzy Elira spojrzała w lustro. Jej twarz wciąż była nieco zaczerwieniona, a usta lekko opuchnięte.
– Ta nierozsądna bestia – przeklęła Zareka za to, że całował ją kiedykolwiek i gdziekolwiek miał na to ochotę.
Nie chodziło o to, że nienawidziła jego pocałunków. Czuła się jednak tak, jakby zdradzała swojego przeznaczonego.
„On próbował cię zabić, Eliro” – przypomniała jej pod
















