– Eliro – Zarek potrząsnął nią lekko, kiedy w ogóle nie zareagowała.
Jej oczy były otwarte, pozbawione mrugania, a ona patrzyła tępo w przestrzeń.
– Eliro, kochanie, spójrz na mnie – powiedział łagodnie.
Była tak smutna i załamana, że nie zareagowała na jego łagodne namowy.
– Spójrz na mnie – powiedział stanowczo.
Nie zamrugała ani w żaden sposób mu nie odpowiedziała.
– Eliro! – warknął głośno Zar
















