Bram, który czekał, aż pan Valerius zejdzie na dół, zobaczył twarz swojej córki Lavinii.
– Co się stało? Wyglądasz tak blado – zapytał łagodnie.
– Pan Valerius prosił, żebyś do niego przyszedł, ojcze. Kazał mi zanieść tę kawę z powrotem do kuchni. Nawet jej nie dotknął. Wygląda na zły – Lavinia opowiedziała mu o wszystkim, co zaszło na górze.
Bram myślał, że jego druga córka może zrobić wrażenie w
















