Zarek zostawił tam Elirę i poszedł w poszukiwaniu jedzenia. Po około dziesięciu minutach znalazł drzewo, na którego gałęziach wisiały dojrzałe owoce.
Zerwał je, zapełniając sobie obie garście, i wrócił na miejsce, w którym zostawił Elirę.
Elira, złapawszy oddech, podniosła wzrok i zorientowała się, że jest sama. Las był ciemny i wyglądał przerażająco. Kiedy była z Zarekiem, otoczenie nie wydawało
















