Bram czuł się fatalnie z powodu wszystkiego, co wydarzyło się poprzedniego dnia. Czuł się jak nieudacznik. Zawiódł Elirę i jej matkę. Nieświadomie zaniedbywał Elirę od samego dzieciństwa.
Gdzieś po drodze stał się samolubny i bardziej troszczył się o własną rodzinę i życie.
Słowa wypowiedziane przez Elirę zeszłej nocy były niczym kubeł lodowatej wody wylany mu na twarz, by wyrwać go z otępienia i
















