Ronan siedział w biurze Zareka wraz z zielonym smokiem i samym gospodarzem. Ronan był pomarańczowym smokiem, podobnie jak Zarek, lecz nie tak potężnym.
– Więc... Elira może być jedną z nich?
– zapytał Ronan po raz trzeci.
– Tak – odpowiedział po raz trzeci Zarek.
Zazwyczaj Zarek nie należał do zbyt cierpliwych osób. Ale tu chodziło o Elirę. Jeśli to, czego się przed chwilą dowiedzieli, było prawdą
















