Zarek przytulił Elirę w swoich ramionach, by ją pocieszyć. Elira odwzajemniła uścisk, a jej ciało drżało od intensywności jej szlochu.
Zarek nie zaoferował jej żadnych słów pocieszenia, poza samą swoją obecnością. Potrafił zrozumieć, jak to jest zostać porzuconym przez kogoś, kto powinien ją chronić.
Wiedział, że jego słowa nie mogą uśmierzyć bólu pozostawienia w samotności, bez nikogo, na kim moż
















