Zarek dotarł do Willi Valeriusów w mgnieniu oka. Gniew kazał mu jechać szybciej niż zazwyczaj. Wciąż miał przed oczami widok Eliry, którą znalazł pod tamtymi suchymi liśćmi, całkowicie bezradną i bezbronną.
Gdyby nie odnalazł jej na czas, zostałaby ranna, albo, co gorsza, już by nie żyła.
„To wszystko przez Gruza i Vargo. Dopilnuję, by ukarać Vargo. Już nigdy nie ośmieli się spojrzeć na moją przez
















