Elira, nie mogąc utrzymać się na nogach, oparła się na Zareku, żeby nie upaść.
– Nic ci nie jest? – zapytał z troską.
– Ta, kręci mi się trochę w głowie – potarła w zamyśleniu miejsce, w którym wstrzyknięto jej narkotyk.
Zarek zauważył jej ruch i spojrzał na punkt, który pocierała. Skóra wokół miejsca ukłucia zrobiła się nieco czerwona i opuchnięta.
– Co się stało? Jak się tu znalazłaś? – zapytał
















