– Nie, nie, panie Valerius, ja naprawdę nic nie wiem. Musicie mi wierzyć – upierał się Bram.
Zarek również zrozumiał, że Bram kłamie. Jednak nie mógł mieć mu tego za złe. Chronił Elirę najlepiej jak potrafił, żeby starszyzna jej nie zabiła.
Zarek był pewien, że gdyby odkryli jej tożsamość, Elira byłaby już martwa. Nigdy nie miałby szansy jej poznać i uczynić swoją partnerką.
Podziwiał Brama za trw
















