– Zarek! – syknęła na niego ze złością.
Zarek wzruszył niewinnie ramionami.
– Nie możesz mnie winić za to, że próbuję – znowu się z nią podroczył.
Elira westchnęła z irytacją.
– Moje ubrania? – zapytała przez zaciśnięte zęby.
Zarek udał, że się zastanawia.
– W porządku, powiedz „proszę”, dokładnie w taki sam sposób jak wczoraj w nocy – po raz kolejny zażartował.
Elira doskonale pamiętała, dlaczego
















