Ludzie ukrywali się zarówno w sypialni, jak i przy drzwiach, co wskazywało na premedytowany atak.
Nyla podniosła się gwałtownie i pobiegła w kierunku kuchni. Niestety, zrobiła tylko kilka kroków, zanim ktoś chwycił ją za ramię i przycisnął do ściany.
„Kim pan… pani… jest? Po co… mmph!”
Zanim zdążyła dokończyć zdanie, jeden z napastników przycisnął ją do ziemi i przyłożył do nosa szmatkę. Ostry,
















