Clark’s twarz była napięta, pełna gniewu. Wiedział, że Cyrus z pewnością spełni swoje groźby. Przecież Cyrus nigdy się nim nie przejmował.
W końcu zadzwonił do Michaela, jego głos był lodowaty. „Na razie nie podejmuj żadnych działań przeciwko Clementowi”.
Po odłożeniu słuchawki wpatrywał się w Cyrusa. „Możesz już iść”.
Spojrzenie Cyrusa pociemniało. „Pewnego dnia zrozumiesz, że wszystko, co rob
















