Clark pospieszył naprzód i przykucnął przy Harrisonie.
– Tato, bądź spokojny. Zawsze będę dbał o Nylę.
– Mm. Bylebyś był dla niej dobry, o nic więcej nie proszę.
Widząc, jak powieki Harrisona opadają pod wpływem wciąż działającej narkozy, Nyla szybko go zawołała:
– Tato, znieczulenie jeszcze nie przestało działać. Nie możesz teraz spać.
Przez całą noc Nyla i Clark czuwali przy Harrisonie na zmianę
















