„Wujku Damon, dziękuję, że przyszedłeś do Nyli, ale zwykle jesteś zajęty, więc nie ma potrzeby, żebyś przychodził w przyszłości.” Głos Clarka pozbawiony był uprzejmości, a jego spojrzenie skierowane na Damona wypełniało wrogość, wręcz krzyczące: „trzymaj się z daleka od Nyli”.
Damon patrzył na niego spokojnie, nie dając po sobie poznać, że został sprowokowany.
Clark poczuł frustrację i zacisnął
















