— O czym ty myślałaś? Powinnaś była uciekać!
Tata odkopnął ze mnie martwego wilka, a Ryker pomógł mi wstać.
— Nie myślałam trzeźwo, Ryker.
Przytulił mnie mocno, mimo mojego zakrwawionego munduru.
— Już dobrze, to koniec — powiedział kojąco.
— Ryker… to był mój wilk. Nie żyje.
— Co? Jak to możliwe? — zapytał.
Spojrzałam na tatę. Wyciągnął ostrze z brzucha zwierzęcia i wzruszył ramionami.
— Oddzieli
















