Ryker gładził mój brzuch opuszkami palców. Jego twarz spoczywała przy moim policzku, a moje ciało wtulało się w jego. Nikt nie niepokoił nas ubiegłej nocy. Wciąż znajdowałam się w jaskini lwa, ale nie zamierzałam być więźniem w Suwerennej Twierdzy. Jeśli Kieran nie pójdzie po rozum do głowy, nie będę mogła tu zostać. Czy byłabym bezpieczna w domu? Tam Kieran miał jeszcze większą władzę.
Ryker uści
















