— Przepraszam, że cię zostawiłam. To przez ten jego cholerny zapach. Doprowadza mnie do szału.
— Viktora? — szepnęłam.
— Nie chcę, żeby ludzie o tym wiedzieli! — syknęła.
Sloane nadzorowała omegi dekorujące strefę VIP dla Alf na półfinały sezonu bitewnego, które miały odbyć się za jeden dzień.
— Jak on się trzyma? Ta walka z Karys była intensywna — zapytałam, zbierając śmieci i liście, które nawia
















