Byłam zamknięta w sypialni Kierana od dobrych dwunastu godzin. Ktoś przyniósł mi lunch, ale nie mogłam go tknąć. Pokój był zbyt wysoko, by z niego wyskoczyć, a drzwi zbyt masywne, by je wyważyć. Chodziłam po pokoju do momentu, w którym niemal wydeptałam dziurę w podłodze, zanim ostatecznie opadłam na łóżko. Moją jedyną szansą było to, gdy ktoś wejdzie z jedzeniem, a podejrzewałam, że będzie to Kie
















