Patrzyłyśmy, jak pomoc biegnie do Karys, by pomóc jej wstać, ale ona ich odtrąciła, wykrzykując płuca. Musiałam jej to oddać — ambicja zaprowadziła ją daleko. Powinna być dumna, ale wątpiłam, by chciała to teraz usłyszeć.
Dorian pławił się w chwale zwycięstwa. Wyobraziłam sobie Rykera na jego miejscu, odbierającego swoją koronę, a potem zdałam sobie sprawę, że zegar tyka i muszę działać.
— Zaraz w
















