Ryker odsunął dla mnie krzesło, a potem usiadł naprzeciwko. Kazał usunąć z klasy wszystkie ławki i krzesła, ale ja nie mogłam przestać myśleć o naszyjniku. Kiedy on miał czas, żeby to kupić?
To był wielki kamień. Widziałam w nim swoje odbicie. Ryker miał dobry gust do biżuterii. Będę to cenić na zawsze. Dotknęłam chłodnego kamienia i uśmiechnęłam się. Śmiech Rykera sprawił, że gwałtownie podniosła
















