To łóżko wydawało się większe niż to pojedyncze, w którym zasnęłam poprzedniej nocy. Turlalam się raz po raz, żeby sprawdzić, jakie jest ogromne. Głupie myśli, które przychodzą do głowy przy ogólnym skołowaniu.
„Chcesz spać na podłodze?” — warknął Kieran.
Natychmiast otworzyłam oczy.
„Kieran?” — zerwałam się, a ramię przeszył mi nagły ból. „Ałła!”
„Hej, spokojnie!” — Kieran pchnął mnie z powrotem
















