Poszłam do stołówki dla Alf. Gdy się pojawiłam, dookoła rozległy się stłumione okrzyki zaskoczenia. Na moment zwolniłam kroku, ale przyspieszyłam, gdy zobaczyłam Rykera rozmawiającego z przyjaciółmi.
– Ryker – wydyszałam.
Spojrzał na mnie i uśmiechnął się. – Myślałem, że nie przyjdziesz.
Odsunął krzesło obok siebie. – Usiądź.
– Ja... – Kieran siedział pięć krzeseł dalej, rozmawiając z innym Alfą.
















