— Ryker? — zapytałam, gdy ciągnął mnie korytarzem Suwerennej Twierdzy. — Zwolnij.
Potknęłam się, ale Ryker się nie zatrzymał. Przystanął tylko na moment, by wcisnąć klucz do zamka i wciągnąć mnie do środka.
— Przepraszam, ale sytuacja jest skomplikowana. Muszę zacząć trening, a moi pretendenci do tytułu Alfy wkrótce się pojawią.
— Króla Alfy?
— Nie, skarbie. Alfy watahy Blackwood.
— O to też musis
















