— Hej, co tu robisz? — Kieran pojawił się pod pomarańczowym niebem. Z wyprostowanymi ramionami i rękami w kieszeniach szedł w moją stronę.
Opatuliłam się mocniej płaszczem i wpatrywałam w kamienie pod stopami. Kieran przyłapał mnie, gdy szłam do Suwerennej Twierdzy zobaczyć się z Rykerem. Nie spodziewałam się, że na niego wpadnę.
— Idę na spacer. Próbuję przewietrzyć głowę. — Wzruszyłam ramionami.
















