Zamknąłem za nami drzwi na klucz, żeby Karys nie mogła wybiec i ruszyć w pogoń za Serą.
– Wypuść mnie, Rykerze. – Karys skrzyżowała ramiona na piersi.
– Nie, dopóki nie zaakceptujesz, że Sera jest teraz moją przeznaczoną. Możesz mieć każdego faceta, z jakiegokolwiek stada zechcesz.
– Nie chcę żadnego innego stada, Rykerze! Mieliśmy cholerną umowę.
– Umowa nieaktualna. Nie rozumiesz? Jesteśmy sobie
















