Ryker porwał mnie po zakończeniu dnia. Zabrał mnie nad rzekę, gdzie po raz pierwszy byliśmy intymni. Ponownie zrobiłam mu loda. Tym razem radziłam sobie znacznie lepiej. Przyjęłam go całego głęboko do gardła. Ukradkowe spotkania i subtelne spojrzenia w Akademii trwały przez kolejne dni. Ryker nienawidził tego każdego dnia, ale nie rozumiał sytuacji, w której się znajdowałam.
Nie potrafiłam ogarnąć
















