– Ryker – powiedział Garret.
– Ryker.
Chrzanić go. Okładałem worek treningowy, aż kostki zaczęły mi krwawić.
Garret chwycił mnie za ramię i szarpnął do tyłu.
– Co ty wyrabiasz, stary?!
– Odpuść sobie. Ktoś przyszedł się z tobą spotkać.
– Powiedz mu, żeby spierdzielał. Muszę coś zabić!
– Skończyłeś już ten swój festiwal wrzasków? – Xander wszedł do siłowni Blackwoodów.
– Czego, do cholery, chcesz?
















