Ryker i ja nie rozmawialiśmy przez resztę wycieczki. W sekundę po powrocie udałam się do biura Maris. Musiałam skontaktować się z mamą. Nie było mowy, żeby mnie tu porzuciła. Zastałam dyrektorkę Maris siedzącą przy biurku z głową utkwioną w stosie papierów. Najwyraźniej prowadzenie instytucji takiej jak Akademia Ravenspire wymagało mnóstwa pracy.
– Panno Lennox – powiedziała. Na jej pomarszczonej
















